Pnikut ukochany!!!Wiele miejsc jest na świecie Te pola, jezioro, Tu szkoła i kościół, Może kiedyś byłeś tutaj, dodał – Henryk M.2009 Pnikut |
PnikutKażdy ma swoje miejsce na ziemi 22.10.2009r. (parafianka) |
Wiersz o Św MikołajuŚwięty Mikołaju Patrzysz na swe owce Dzielić się z innymi Dzisiaj w twoje święto 6.12.2009r s. Hanna |
WigiliaJuż od kilku lat w Pnikucie autor wiersza s.Hanna – Marta Hrycyszyn. |
TęsknotaSercem często wracam |
Św. MikołajDługie wieczory, dni smutne i szare (parafianka) |
Jednem rzutem pod PnikutemA któż to jest do stu katów Kiedy trwoga to do Boga Ksiądz w kościele Reformatow Lud pobożny krzyżem leży „Maria” wpis ze Księgi Gości 10.06.2015r. Zapisałam ot mojej mamy Emilii Lech-Kosowskiej |
PaździernikPaździernik płacze i strąca liście Jesienne mgły płyną i płyną Październik w złotych barwach jesieni Ażeby zasnoł snem zimowym |
| „Rozpacz i tęsknota” Ach jakie smutne te dni jesienne Co przeplatane deszczami i mgłą Te dni bez słońca, te noce ciemne Te szumne wiatry co drzewa gną.
Wszędzie już czarno, wszędzie już pusto I przyjdzie wkrótce pokrywa biała Jak ten dzień jasny, ciepły, wesoły Jako ta woda, co płynie rzeką Ach jam przeżyła już tych lat kilka Bo los mój ciężki, jak głaz kamienny Chowałam dziecko jak inne matki Lecz me nadzieje pokrzyżowane Lat już dwadzieścia nic nie zmieniło Szczęśliwa matka, co nie chowała Nikt mi już więcej – Mamo nie zawoła Nie brak mi chleba, niczego na świecie. Przyznać mi to może biedna sierota A gdy mi przyjdzie ostatnia godzina Jako jesienią śnieżna pokrywa |
„ „Dziękczynienie za Boże Łaski” Dziękuję ci Ojcze niebieskiŻe mamy we wiosce świątynięMożemy się tutaj modlić,W wieczornej i rannej godzinie. (Ułożyła Broia Muszak) |
| Wiersz poświęcony 100 rocznicy poświęcenia kościoła w Pnikucie napisane był w 2012 roku
Dzisiaj 100 lat mija Przetrwał czas wojenny Którzy w tym kościele Jak każdej niedzieli By doczekać takiej chwili Dużo z nas odeszło Dzisiaj mamy piękny kościół! I dzisiaj wszyscy tu zebrani A kiedy na mszy świętej |
„Skarga” O jakże prędko ten czas przemija O jakże prędko to życie ucieka Jak wiater w polu, był i już go nie ma Jako ta woda co prowadzi rzeka.
Minęła młodość, przeminęły lata Szczęścia, wesela, zadowolenia Dziś pozostały smutek i tęsknota Ciche łzy gorzkie i dawne wspomnienia.
Bo człowiek młody, tego nie odczuwa Że przyjdą kiedyś starsze lata jego Zdrowy, wesoły i wszystko zdobywa Lecz nie wie że to wszystko jest do niczego.
Szczęśliwa matka , co ma dobre dzieci Ta nie odczuwa samotności nie żalu Jakże szczęśliwa na starość na świecie ; Gdy ją opieką dzieci otaczają.
A ileż to staruszków nędznie dożywają I wyglądają tej ostatniej chwili Choć dzieci mają, lecz nie pamiętają Czy jeszcze ojciec, lub matka – żyją.
Kiedyś dzieci rodziców starych szanowały Bo stary w rękach majątek miały Dziś chociaż dobrze nie wyrośnie jeszcze A już o rodzicach i słyszeć nie chce.
Lecz cóż taki co go los ominął Wróg jego zabrał i tam biedny zginął Nie da rodzicom na starość opieki Bo oddalony od nich na wieki.
Ach, tylko we śnie się nieraz widzimy W radości czy w smutku, się rozstajemy, A gdy się obudzę, dalej serce boli I dalej myślę o swojej niedoli.
A gdy przyjdzie czas rozstać się z tym światem Opuścić wszystko na wieki, Któż mi pożegna łzami rzewnymi Kto zamknie moje powieki?
I nikt za moją nie pójdzie trumną Gorzkie łzy nie wyleje Nie powie, mamo – tyś mnie wychowała Ja ciebie teraz pogrzebie.
I nikt na moim nie klęknie grobie I nie odmówi pacierzu I w sercu, w duszy – nie pomyśli sobie Ach, tu moja – MAMA leży.
Ach, co za boleść, na te wspomnienia ! Co z oczu gorzką łzę sączy Aż nas pokryje ciemna mogiła Dopiero boleść się skończy.
( u łożyła Agnieszka Skrabka ) (podała Weronika Buhno)
|
| „Piękna tradycja” W Pnikucie od wielu lat Piękna trwa tradycja „Wakacje z Bogiem” gromadzą nas To wielka jest zdobycz życia.
Dzieci, młodzież i dorośli Gdy nadchodzi czas wakacji Tu modlitwa i zabawa A w ostatnim dniu w sobotę Toż w tym czasie pięknym z Bogiem |
„Dobra matka” Ile ta matka trudu poniesie Jakież to serce matki ztroskane Troszczy się matka by się uczyły Jakaż ta matka jest zrozpaczona Liecz stokroć gorzej to serce zalane Czyżby nieprawda moi kochani ? Która mu matką życzliwą była A za jej trudy, za jej dobre serce A ona gdyby z grobu powstała Jest teraz na świecie dużo morderców A nie pomyśli taki biedaka Ci którzy rodzicom swym dokuczają Agnieszka Skrabka |
| „Na cześć zmarłemu (Leon Dorosz)” O jakież dziwne są wyroki Boże Że swego losu nikt przejrzeć nie może Nie ma na świecie takiego człowieka By wiedział kiedy i jaka go śmierć czeka.
Nie jeden starzec już śmierci prosi Odszedł nam człowiek Leon był zwany Bo chcieli go zabrać jak inne zabrali Odszedł na zawsze i już Go nie ma Lecz każdy człowiek chociaż ma zdolności A za jego trudy za jego staranie Agnieszka Skrabka (Jaga) |
„Wspomnienie o dzieciństwie” |
|
„Ech wojno, wojenko! „ |
„650 Lat” Już 600 i 50 ma Pnikut nasza wieś Już 600 i 50 głoszono W nim Bogu część.
Chodź starzy umierają A gdy 300 lat temu Nas Hitler nie wytępił Nasz stuletni piękny kościół Mikołaju święty –
|
|
„O Pnikucie” Tu do szkoły ja chodziłem Kościół duży pośród wioski Dom kultury też jest piękny Płynie rzeka „Sieczna” zwie się Cztery krzyże też nas chronią Teraz kiedy tam nie jestem Wierzę w to, że to się zmieni Każdy też przyjechać może
|
„Świat się zmienia” Posłuchajcie ludzie posłuchajcie dzieci, jak się to wszystko zmieniło na świecie. Co starsi ludzie opowiadały którzy dawne czasy pamiętały.
Jak ludzie kiedyś w Pnikucie żyli Bo stale bandy, Turki i Tatary Teraz moi kochani, wszystko jest zmienione Ludzie są mądrzejsi, bo wszystkie uczone, Ale teraz nie ma już panów, Żydów z pejsami A gdzie były bory i lasy szumiały A gdyby się lepiej porozglądali Lecz się i Pnikut zmienił do połowy |
|
|
|



















